Polska

Przyszedłem na świat, w czasach, gdy w Polsce ksztaltowała się wizja kościoła katolickiego, który przechodził przez burze dziejowe w  państwie pełnym fermentu politycznego.
Czasy nieciekawe przy zupełnej opozycji dla Kościoła.
Gdzieś więc już tutaj powoli dojrzewała we mnie Łaska Boża.

Jako chlopiec

Tutaj też zetknąłem się z Ojcami Oblatami, którzy duszpasterzowali
w moim misteczku Kędzierzynie na Śląsku Opolskim. Gdzieś pod koniec trzeciej klasy zostałem ministrantem, i zapewne jak prawie każdy młody chłopiec, marzyłem by zostać kapłanem. Moje powołanie dojrzewało więc pod okiem duszpasterzy parafii.

 

W drugiej klasie szkoły podstawowej z wielkim entuzjazmem po raz piewszy w życiu zaprosiłem bardziej świadomie w moje życie Jezusa Chrystusa w Sakramencie Eucharystii i Pierwszej Pokuty.

I Komunia sw.

Pamiętam pierwszy wyjazd do Seminarium Duchownego, duże pokoje, kleryków ubranych w sutanny, nocne marsze po lesie, no i trochę niepokoju, gdyśmy jako młodzi ministranci schodzili do podziemi kościoła seminaryjnego w Obrze, by zobaczyć pochowanych tam dawniejszych mnichów. Potem trochę zafascynowałem się światem. Zacząłem czytać niezliczone ilości książek podróżniczych, przygodowych. Wiem, ze nawet przeczytałem "Kanada pachnąca żywicą" - nie zdając sobie sprawy, że to będzie moje miejsce posługi kapłańskiej.
Po maturze miałem też okazję trochę pokosztować trudu zarabiania
na życie. Jednocześnie też, jako że miałem już starszego brata
w seminarium, zostałem powołany do wojska na dwa lata służby.
Po maturze

W wojsku

Chyba dopiero tam, jako że miałem więcej miejsca na refleksję i zadumę nad życiem,
pełniąc nieraz całymi nocami służbę na korytarzu, podjąłem decyzję, że ciągle uciekam przed odpowiedzeniem Bogu pozytywnie.

W wojsku W wojsku

 

Zgłosiłem się więc do Nowicjatu                              

                             

Nowicjat

Moja pierwsza
msza prymicyjna
odprawiona
została
w Kędzierzynie
Prymicje

... a potem dwa lata duszpasterzowałem w Lublińcu, miasteczku położonym
około 30 kilometrów od Częstochowy

Lubliniec
Lubliniec
Lubliniec

 

Któregoś dnia, po spotkaniu z Prowincjałem z Kanady, zostałem przez niego zachęcony,
by wyjechać na tamten kontynent. Przygotowanie do wyjazdu, wraz z wszystkimi formalnościami paszportowymi zabrało mi prawie dwa lata. 

Strona Główna  |   Kanada     Email : swjacek@swjacek.ca